Front Ufortyfikowany Łuku Odry – Warty (MRU).Odcinek "Wysoka" - Pniewo
Umocnienia Frontu Ufortyfikowanego Łuku Odry – Warty szerzej znanego jako Międzyrzecki Rejon Umocniony miały osłaniać stolicę Niemiec – Berlin, od którego dzieliło je zaledwie 120 km. Znajdują się one w obrębie Bramy Lubuskiej, w odległości 30 km od przedwojennej polskiej granicy. Pozycji tej, pomyślanej jako najważniejsza na wschodzie, poświęcano najwięcej uwagi. Na północy FF OWB graniczył z Pozycją Pomorską (niem. Pommernstellung), na południu z linią Odry (nie. Oderstellung).
Studia na tworzeniem fortyfikacji rozpoczęto już w 1932 r. Od 1933 r. ich budowę kontynuowano pod nazwą linia Niesłysz – Obra (niem. Nischlitz-Obra-Line), która po 1935 r. zaczęła przekształcać się we Front Ufortyfikowany Łuku Odry – Warty, potocznie niewłaściwie nazywany Międzyrzeckim Rejonem Umocnionym (MRU). Linię podzielono na trzy odcinki – Północ, Wysoka, Południe. Początkowo skoncentrowano się na budowie systemu przeszkód wodnych na odcinku południowym, gdzie powstało wiele interesujących budowli hydrotechnicznych, w tym z ruchomymi mostami – obrotowymi i przesuwnymi. Następnie przy głównych drogach wzniesiono 12 schronów bojowych dla broni maszynowej, z garażem dla armaty przeciwpancernej lub polowej, która miała strzelać z odkrytej pozycji obok schronu. Budowle te były niemieckiej terminologii określane jako schrony w kategorii odporności „C”. Od 1935 r. rozpoczęto wznoszenie ciężkich schronów bojowych, z trój i sześciostrzelnicowymi kopułami pancernymi dla broni maszynowej. Budowane obiekty miały kategorię odporności „B” lub „B”/„B1” (odporność ścian w kategorii „B”, odporność pancerzy w kategorii „B1”). Były to budowle zarówno jedno -, jak i dwukondygnacyjne. Pod koniec tego roku teren budowy wizytował Adolf Hitler. Zaakceptował projekt rozbudowy najbardziej narażonego na atak odcinka Wysoka – zamierzano wybudowąć 111 schronów bojowych ( w tym 15 w najwyższej kategorii odporności „A”, 13 w odporności „A1”. 79 schronów w kategorii „B” oraz 4 pancerne baterie artylerii, każda w kategorii odporności „A”). Zakończenie prac planowano na rok 1944, a później przesunięto na rok 1951. Co najważniejsze, ponad połowa umocnień miała tworzyć grupy warowne (niem. Werkgruppen) z ciągłym systemem komunikacji podziemnej, czyli – w zamyśle projektantów – front ufortyfikowany. W podziemiach, chronione przed ostrzałem artyleryjskim potencjalnego przeciwnika, kryły się koszary, szpitale, kuchnie i magazyny amunicyjne, połączone systemem chodników i korytarzy z linią kolejki i dworcami kolejowymi. Całkowita długość podziemnych wyrobisk miała wynosić 35 km. Jednak to nie system podziemi czy też ilość i jakość stosowanych pancerzy miała stanowić o nowatorstwie tego systemu. Wyróżnikiem nowoczesności stała się idea „walki maszynami” – walkę prowadzić miały jedynie schrony bojowe, bez wsparcia wojsk polowych. Ludzie tworzący ich załogi zostali sprowadzeni jedynie do roli mechaników obsługujących skomplikowane urządzenia obronne – najnowocześniejsze środki obrony bezpośredniej, jak automatyczne granatniki maszynowe czy też forteczne miotacze ognia. Jednak do czasu przerwania budowy nie dostarczono do obiektów planowanych wież pancernych dla artylerii przeciwpancernej, nie wybudowano również żadnej z planowanych baterii pancernych. W 1938 r. doszło do kolejnej wizyty Hitlera. Wódz III Rzeszy był wściekły, dowiedziawszy się, iż grupy warowne są pozbawione uzbrojenia artyleryjskiego i przeciwpancernego, i dysponują jedynie bronią do walki z piechotą. Skrytykował też olbrzymi, wielokilometrowy system podziemnych tuneli, który uznał za bezużyteczny, a całą koncepcję określił mianem „kryjówki dla dekowników”. Na jego rozkaz przerwano prace nad fortyfikowaniem Bramy Lubuskiej, doprowadzając nieukończoną pozycję do stanu gotowości bojowej. Otwory, w których nie zdążono zainstalować kopuł pancernych, zamurowano, a na „pustych” odcinkach FF OWB wzniesiono 12 typowych schronów bojowych (Regelbau 26) w celu wypełnienia luk w pozycji obrony. Do chwili zakończenia prac postawiono 83 ciężkie schrony bojowe (w tym 41 na odcinku Wysoka”), 13 grup warownych (z tego 9 na odcinku Wysoka) i 25 km wyrobisk podziemnych. Wtedy też wprowadzono pojęcie „dzieła pancernego”. W 1939 roku aby uniemożliwić wywiadom obcych państw rozpoznanie faktycznej siły obiektów, zrezygnowano z oznaczenia typów odporności, wprowadzając dla każdego schronu bojowego z jakąkolwiek (nawet obserwacyjną artylerii) kopułą pancerną określenie „dzieło pancerne” (Panzerwerk, Pz.W). Jednocześnie nadawano tym obiektom nową numerację, którą należało nanosić tylko na obiektach bojowych „farbą nie wyglądającą na świeżą”, aby była z daleka widoczna. Zamiar niemieckiego Dowództwa Wojsk Lądowych powiódł się nadspodziewanie, gdyż określenie Panzerwerk weszło na trwałe do słownictwa polskiego, w tym fachowego. Termin ten stał się częścią mitu wyjątkowego schronu bojowego, w rzeczywistości wielokrotnie słabszego od budowli wznoszonych w tym samym okresie w innych krajach. Podczas II wojny światowej podziemia frontu ufortyfikowanego adaptowano na fabrykę – latem 1943 r. rozpoczęto produkcję silników lotniczych, a siłą roboczą byli robotnicy przymusowi z państw okupowanych. W 1944 r. przystąpiono do przywracania umocnieniom zdolności obronnych. Wykonano setki nowych schronów typu Ringstand 58, będących typowymi, odkrytymi od góry budowlami do prowadzenia ognia, jakich tysiące wykonali w tym czasie Niemcy w całej Europie. Między 29 a 31 stycznia 1945 r. obsadzony przez wojska polowe FF OWB nie spełnił pokładanych w nim nadziei i został z marszu przełamany przez Armię Czerwoną. Zaraz po zdobyciu wojska radzieckie przeszukały podziemia, znajdując między innymi zbiory sztuki z muzeów Warszawy, Poznania, Krakowa i Gdańska. Zostały one przetransportowane do Moskwy i dopiero w 1956 r. wróciły do Polski. Mimo wojennych i powojennych zniszczeń FF OWB jest jednym z najczęściej odwiedzanych umocnień na terenie Polski.