Rejon umocniony "Hel"
Półwysep Helski ma długość 32 km i jest najbardziej wysuniętą częścią Polski. Ze względu na swoje położenie odegrał w historii szczególną rolę. Chronił Zatokę Gdańską i ujście Wisły. Zamysł wykorzystania półwyspu jako naturalnej osłony Zatoki Gdańskiej sięga czasów nowożytnych, gdy król Władysław IV polecił zbudować na mierzei dwa szańce ziemne Władysławowo i Kazimierzowo, jednak wraz z odstąpieniem od planów rozbudowy floty budowle te zostały opuszczone i zapomniane. Sytuacja zmieniła się jednak po odrodzeniu państwa polskiego po I wojnie światowej. W 1920 r., po ratyfikacji przez Niemcy Traktatu Wersalskiego, po wielu latach Polska odzyskała w końcu dostęp do morza. Polskie wybrzeże miało zaledwie ok. 140 km linii brzegowej, z czego blisko połowa przypadała na liczący ok. 140 km długości Półwysep Helski. Półwysep pozbawiony był wówczas większego znaczenia gospodarczego, jednakże z racji swojego usytuowania posiadał wysokie walory taktyczne. Szeroki na 3 km, oddalony o 16 km od brzegu Zatoki Gdańskiej, stawał się w sposób naturalny obszarem o dominującym znaczeniu dla obrony polskiej obecności nad Bałtykiem. Militarna rola półwyspu wzrosła po roku 1921, w związku z budową w Gdyni polskiego portu dalekomorskiego. W 1924 r. dla obrony Gdyni i dostępu Polski do morza, utworzono tzw. Obszar Warowny Gdynia, którego najistotniejszym punktem obronnym miał być Półwysep Helski. W 1929 r. zapadła decyzja o zlokalizowaniu na Helu portu wojennego – głównej bazy prężnie rozwijającej się Polskiej Marynarki Wojennej. W latach 1932-33 wzniesiono na półwyspie pierwsze obiekty fortyfikacyjne, zapewniające obronę przeciwlotniczą portów Gdyni i Helu oraz obronę przeciwdesantową cypla od strony otwartego morza. W 1936 r. Półwysep Hel – jako ześrodkowania sił morskich na wypadek wojny – uznano za Rejon Umocniony (RU), którego jeden z elementów obrony stanowić miały fortyfikacje zamykające dostęp na półwysep od strony lądu. Raport gen. Bryg. W. Bortnowskiego z 1937 r. wskazywał na tereny położone na zachód od Jastarni, gdzie powstać miał tzw. „główny ośrodek oporu”. Fortyfikacje te uzyskały priorytet w 6 – letnim planie finansowym RU „Hel”; zamierzano je zrealizować do 1942 r. Jednakże wskutek zagrożenia wojną z Niemcami, po wydarzeniach z marca 1934 r., Dowództwo Obrony Wybrzeża Morskiego zadecydowało o wcześniejszym rozpoczęciu robót. W kwietniu 1939 r., powstał projekt strukturalny pozycji obronnych środka w zakresie urządzeń fortyfikacji polowych, które następnie wytyczono w terenie siłami żołnierzy kompanii batalionów morskich, stacjonujących w ówczesnym legionowie Morskim i utrzymujących posterunek w Jastarni. Na miejscu sporządzono projekt 4 ciężkich schronów bojowych stanowiących trzon Ośrodka. Wiodącymi autorami projektu byli saperzy: kierownik placówki mjr Schmidt i jego zastępca mjr J. Draguła. W uzbrojeniu schronów bojowych uwzględniano przydzielone do RU „Hel” 2 forteczne armaty przeciwpancerne 37 mm, umieszczone w specjalnych kopułach pancernych. Armaty te były nowatorskim rozwiązaniem, należącym do pierwszej partii, zamówionej w 2 połowie 1938 r. w Stowarzyszeniu Mechaników w Pruszkowie k/Warszawy. Ciężkie schrony w Jastarni miały je otrzymać jako pierwsze w Polsce. Niestety, wybuch wojny uniemożliwił dostarczenie armat i kopuł do miejsca przeznaczenia. Do września 1939 r. wykonano wszystkie ciężkie schrony bojowe pozycji głównej – w rejonie Jastarni, lecz nie zdążono ich całkowicie wyposażyć i uzbroić, pozycja tyłowa zaś była jedynie rozpoczęta. We wrześniu 1939 r. teren półwyspu był miejscem zaciekłych walk zarówno z piechotą, jak też z okrętami i samolotami nieprzyjaciela. Walki lądowe prowadzono na pozycjach opóźniających, a następnie wysadzano zawczasu przygotowaną zaporę z wkopanych w ziemię głowic torpedowych, przerywając półwysep pod Chałupami, tak iż czasowo Hel stał się wyspą. Baterie nadbrzeżne toczyły zwycięskie pojedynki artyleryjskie z okrętami nieprzyjaciela – początkowo z niszczycielami, a później z pancernikami. Przez cały okres obrony trwającej 32 dni stałe baterie przeciwlotnicze odpierały ataki nieprzyjacielskiego lotnictwa, zestrzeliwując ok. 8 samolotów. Garnizon Helu pod dowództwem komandora Włodzimierza Steyera skapitulował 2 października 1939 r. wobec braku możliwości odsieczy i przy wyczerpaniu większości amunicji jako jedna z ostatnich placówek w kraju. W latach 1939 – 1945 Hel stał się bazą niemieckiej Kriegsmarine. Już w październiku 1939 r. marynarka niemiecka rozważała tu instalację baterii kalibru 380 mm. Od roku 1940, po zajęciu Danii, rozpoczęto prace mające na celu zabezpieczenie całego odcinka wybrzeża Niemiec za pomocą ciężkich baterii. Szczególną uwagę poświęcono portom w Gdyni i Gdańsku, gdyż tędy właśnie prowadziła najkrótsza droga ze Szwecji, stąd transportowano niezwykle istotny surowiec dla gospodarki Niemiec – rudę żelaza. W latach 1940 – 1941 w Hasnted, na wyspie Bornholm i na cyplu Mierzei Helskiej wzniesiono bliźniaczo podobne uniwersalne stanowiska artyleryjskie, przystosowane do instalacji armat kalibru 380 mm bądź 406 mm – największych z dostępnych w tym okresie kalibrów. Baterie te były gotowe pod koniec 1941 r., lecz na skutek niemieckich sukcesów na froncie wschodnim i zamknięciu cieśnin duńskich ich utrzymanie stało się niecelowe. Z tego też powodu działa zdemontowano i umieszczono na nowych bateriach na Wale Atlantyckim. Oprócz tego wybudowano wiele baterii przeciwlotniczych. Po zakończeniu II wojny światowej Hel nie utracił swojego znaczenia militarnego. Po 1948 r. zrezygnowano z próby przywrócenia zdolności bojowej armatom z II Rzeczpospolitej, opierając się wyłącznie na sprzęcie produkcji radzieckiej. Oprócz umieszczania nowych dział na zmodernizowanych przedwojennych stanowiskach wybudowano także całkowicie nowe baterie, na podstawie typowych rozwiązań baterii używanych w Związku Radzieckim. Na półwyspie znalazła się też jedyna w Polsce i jedna z niewielu w obrębie całego Układu Warszawskiego bateria armat kalibru 152,4 mm. Pod koniec lat siedemdziesiątych XX w. baterie zostały opuszczone przez wojsko. W ostatnich latach w związku ze stale postępującą redukcją armii większość obiektów, niegdyś znajdujących się na pilnie strzeżonym terenie wojskowym, jest dostępna do zwiedzania.
FORTYFIKACJE POLSKIE :
FORTYFIKACJE NIEMIECKIE :