Armia Andersa
Wybuch wojny niemiecko – radzieckiej umożliwił tworzenie się na terenach Związku Radzieckiego oddziałów Armii Polskiej. Mimo trudności, jakie rząd ZSRR piętrzył pod polskim sztabem, uformowanym dywizjom uda się przejść na Bliski Wschód.
„A więc stało się to, czego oczekiwaliśmy, lecz czego nie spodziewaliśmy się w takim szybkim czasie. Prysnął związek hitlerowsko-bolszewicki, będący u początku tej straszliwej katastrofy, której ofiarą padła Polska. Od świtu 22 czerwca są ze sobą w wojnie niedawni sprzymierzeńcy. Taki rozwój wydarzeń jest dla Polski wysoce korzystny. Zmienia i odwraca dotychczasową sytuację. […] W tej chwili możemy chyba przypuszczać, że Rosja uzna za niebyły pakt z Niemcami z 1939 r. Logicznie wprowadza nas to z powrotem na grunt traktatu zawartego przez Rosję z Polską w Rydze 8 marca 1921 r.”
Tymi słowy 23 czerwca 1941 r. rozpoczął swoje przemówienie radiowe na falach BBC premier rządu polskiego i Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski. Jednak zawarcie układu polsko – radzieckiego trzeba było poczekać jeszcze parę tygodni. Podpisany on zostanie pod wyraźnym wpływem Brytyjczyków dopiero 30 lipca 1941 r. w Londynie. Ze strony polskiej sygnaturę pod nim złoży gen. Sikorski, ze strony radzieckiej – ambasador Majski. Kolejnym etapem na drodze porozumienia będzie zawarcie umowy wojskowej, która umożliwi tworzenie Wojska Polskiego na terytorium ZSRR. W tym celu do Związku Radzieckiego uda się polska misja wojskowa z gen. bryg. Zygmuntem Bohuszem – Szyszko. Na stanowisku dowódcy Armii Polskiej w ZSRR Naczelny Wódz przewidzi zwolnionego 4 sierpnia 1941 r. z więzienia na Łubiance gen. bryg. Władysława Andersa.
DEKRET O AMNESTII
Dnia 12 sierpnia 1941 r. Prezydium Rady Najwyższej ZSRR ogłosiło dekret o tzw. „amnestii dla obywateli polskich pozbawionych wolności na terytorium ZSRR”. Od samego początku wprowadzanie go w życie napotkało ogromne trudności. Zwalniano z obozów przede wszystkim ludzi schorowanych i słabych fizycznie. Zdrowych władze obozowe pozostawiały u siebie, nie chcąc pozbywać się darmowych robotników. Tylko dzięki licznym interwencjom, poszukiwaniom konkretnych osób i imiennemu wstawiennictwu za nimi udało się uzyskać uwolnienie wielu Polaków. 14 sierpnia 1941 r. gen. Bohusz – Szyszko i radziecki generał Andriej Wasilewski podpisali umowę wojskową, która głosiła, że formowana na terenie ZSRR Armia Polska będzie wchodziła w skład sił zbrojnych Rzeczypospolitej. Zawarte w niej nieścisłości oraz nieprecyzyjne sformułowania doprowadzą w przyszłości do wielu nieporozumień. Rytm dwóch ostatnich tygodni sierpnia 1941 r. wyznaczą szczegółowe rozmowy na temat formowania armii, jakie w Moskwie prowadzić będzie mieszana komisja polsko – radziecka. W ich wyniku zostanie uzgodniony skład polskiej armii. Pierwotnie miała ona obejmować dwie dywizje piechoty oraz ośrodek zapasowy armii. W trakcie rozmów, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, strona radziecka przekazała gen. Bohuszowi – Szyszko dane o żołnierzach polskich przebywających na terenie ZSRR. Wedle jej oświadczeń w obozach w Griazowcu, Jusku, Suzdalu oraz Starobielsku znajdowało się około 21 000 oficerów i szeregowych. Właśnie ta liczba przyjęta zostanie za podstawę do ustalenia stanu Armii Polskiej w ZSRR, który oszacowany został na 25 000 żołnierzy.
ROZDŹWIĘK I NIEŚCISŁOŚCI
Już samo oszacowanie ilości polskich żołnierzy przebywających na terenie ZSRR stało się powodem rozdźwięku. Dowództwo polskie uważało bowiem, że na terytorium ZSRR powinno znajdować się około 1 500 000 obywateli polskich wywiezionych w latach 1939 – 1941 z kresów wschodnich. Wśród tej ogromnej masy ludności miało znajdować się około kilkuset tysięcy mężczyzn zdolnych do noszenia broni. Strona polska nie dysponowała jednak pełnymi danymi, w związku z czym została zmuszona do ustalenia stanu przyszłej armii na podstawie liczb przekazanych przez dowództwo radzieckie.
ROZKAZ NR 1
W dniu 22 sierpnia 1941 r. gen. Anders wydał rozkaz nr 1, w którym obwieścił utworzenie suwerennej Armii Polskiej w ZSRR oraz wezwał „wszystkich obywateli Rzeczypospolitej zdolnych do noszenia broni, by spełnili swój obowiązek względem Ojczyzny i wstąpili pod sztandary Orła Białego”.
„Zza krat więziennych, zza drutów łagrów i obozów jenieckich, z posiołków, wyszły szeregi „amnestionowanych”, dążąc dziesiątki i setki kilometrów pieszo, na „gruzowikach”, podwodami, statkami lub tratwami ku najbliżej położonym stacjom kolejowym. Zaroiły się pociągi postaciami o niewiarygodnym wprost wyglądzie i ubiorze – dźwigające swój na wyraz mizerny dobytek. W poszumie kół wymieniano wzajemnie wieści o tworzącej się armii polskiej, w której odrodzenie nikt z Polaków nigdy, ani na chwilę nie wątpił. Na stacje przybywały dalsze grupy Polaków z przeróżnych stron Rosji Sowieckiej, niosąc ze sobą wiadomości o tym, co przeżyli, o towarzyszach niedoli, o tym, co widzieli lub słyszeli” – pisać będzie komitet redakcyjny księgi wspomnień 6. Dywizji „Lwów”. Pierwszym etapem w realizacji zawartej umowy wojskowej było wysłanie do wskazanych przez władze radzieckie obozów przedstawicieli rządu polskiego. Misję ową powierzono ppłk. dypl. Kazimierzowi Wiśniowskiemu wydelegowanemu do Starobielska, ppłk. dypl. Stanisławowi Pstrokońskiemu – wysłanemu do Griaznowca i płk. Nikodemowi Sulikowi, który udał się do Juska. W dniach 24 – 29 sierpnia 1941 r. sporządzili oni ewidencję znajdujących się w obozach oficerów i szeregowych oraz przyjęli od nich deklaracje o złożeniu przysięgi.
PIERWSZA ODPRAWA
Tymczasem 27 sierpnia 1941 r. w gmachu ambasady polskiej w Moskwie, który udzielił czasowej gościny dowództwu Armii Polskiej w ZSRR, odbyła się pierwsza odprawa. Ustalono na niej skład kadry dowódczej armii. I tak w Tatiszczewie formowano 5. Dywizję Piechoty pod dowództwem gen. bryg. Mieczysława Boruty - Spiechowicza. Dowództwo powstającej w Tockoje 6. Dywizji Piechoty powierzono gen. bryg. Michałowi Karaszewiczowi – Tokarzewskiemu, zaś Ośrodek Zapasowy Armii objął płk. dypl. Bronisław Rakowski. Na siedzibę dowództwa armii wyznaczono Buzuluk, natomiast wszystkie jednostki pozadywizyjne z komendantem płk. dypl. Januszem Gaładykiem rozlokowano w Kołtubiance.
W trzy dni później część oficerów z dowództwa formujących się jednostek odleciała do Moskwy do Uljanowa, skąd pociągami zostali przewiezieni do Tatiszczewa, Tockoje i Buzuluku. Generał Anders wraz z gen. Bohuszem – Syszko oraz kilkoma oficerami opuścił Moskwę 12 września 1941 r. Transport przebywających w obozach żołnierzy polskich do rejonów formowania Armii Polskiej trwał tydzień – od 2 do 10 października 1941 r. Po jego zakończeniu w szeregach tworzącej się w ZSRR Armii Polskiej znalazło się 983 oficerów i 21 662 szeregowych. By zapewnić opiekę nad transportami ludzi zdążających do wojska, 22 września 1941 r. na ważniejsze węzły kolejowe: Kujbyszew, Kinel, Kirow, Penza, Gorkij, Czelabińsk, Swierdłowsk, Czkałow, Nowosybirsk wysłano oficerów łącznikowych dowództwa Armii Polskiej w ZSRR. W ostatnich dniach września napływ żołnierzy był tak duży, że wszystkie obozy polskie zostały przepełnione i część nowo przybyłych musiała się kwaterować pod gołym niebem.
„Stan żołnierzy przybywających czy to w transportach, czy w ochotniczych grupach do obozu [obóz 6.DP Tockoje, czkałowskiej obłasti, dawniej orienburskiej guberni] był pod względem fizycznym i zdrowotnym opłakany… Żołnierzy był wygłodzony, bosy, obdarty… W perspektywie nachodzącej zimy ten stan umundurowania żołnierzy w obozie letnim, nie przygotowanym do warunków miejscowego klimatu, ani stosownym do pomieszczenia takiej ilości ludzi, budził poważne obawy o losy początkowego wyszkolenia rekrutów”…
Fot. NN, Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie. Sygnatura: IS_2011_ALBUM30_018
WYSZKOLENIE
W początkowej fazie organizacji problemem stało się wyszkolenie żołnierzy, którzy z tak wielkim wysiłkiem dotarli w szeregi polskiej armii. Około 60 procent spośród nich, zamiast ćwiczyć na powietrzu, zmuszonych było odbywać zajęcia w namiotach ze względu na brak obuwia. Wielu z nich, schorowanych i wyczerpanych, nie było czym leczyć. W obozach brakowało również naczyń do mycia i jedzenia, toteż żołnierze musieli codziennie czekać w długich kolejkach na zmianę miednic, misek i łyżek. Także przydzielana żywność nie był dostarczona w odpowiedniej ilości. Brakowało opału, nafty i świec. Szerzyły się choroby, królowała powszechna awitaminoza, a zaopatrzenie w świeże jarzyny nastręczało wiele trudności. W okresie mrozów od czasu do czasu wydawano ziemniaki (najczęściej zamarznięte, bo kopane przy dziesięciostopniowym mrozie). Mąka, z której wypiekano chleb nierzadko była stęchła. Podstawą wyżywienia stała się więc kasza jaglana – rano i wieczorem rzadka, na obiad gęstsza. W tej sytuacji wycieńczeni pobytem w obozach i więzieniach radzieckich, dwuletnią poniewierką, katorżniczą pracą oraz głodowym odżywianiem żołnierze polscy wracali do sił bardzo powoli.
Ponadto dnia 5 października 1941 r. do rejonów formowania Armii Polskiej dotarło dodatkowo 800 oficerów i 12 000 szeregowych oraz 1 800 osób cywilnych. Spowodowało to przepełnienie wszystkich garnizonów, co natychmiast wpłynęło na braki w wyżywieniu i umundurowaniu oraz – siłą rzeczy – uniemożliwiało dalsze tworzenie armii. Gen. Anders wystąpił do władz radzieckich z prośbą o przydzielenie dodatkowych pomieszczeń na zakwaterowanie ciągle powiększającej się rzeszy ochotników. Uzgodniono, że dowództwo polskie otrzyma pomieszczenia zimowe w Saratowie, w Swierdłowsku i Bielebieju. Mogły one pomieścić 12 000 osób. Pozwoliłoby to na przyjęcie w szeregi armii dalszych kilku tysięcy rekrutów. Ale w chwili, gdy strona polska już przygotowywała się do objęcia przyznanych jej pomieszczeń, z okręgu wojskowego w Ulianowsku nadeszło zawiadomienie, że Moskwa cofnęła swe zezwolenie. Wobec braku narzędzi oraz materiałów budowlanych, rozpoczęto w tym czasie prace nad budową obozu w Kołtubiance (na 30 000 ludzi) nie mogły zaradzić rozpaczliwej sytuacji. Na początku października władze radzieckie wydały zarządzenie, by transporty polskie kierowano do Uzbekistanu, w rejon Taszkientu i Samarkandy. 3 października 1941 r. Rada Obrony ZSRR wydala uchwałę, w której stan Armii Polskiej w ZSRR został ustalony na 30 000 ludzi. Równocześnie zaczęto przetrzymywać wielu Polaków w dotychczasowych miejscach pobytu oraz w więzieniach. Tylko w niewielu przypadkach interwencji polskiej ambasady odniosły skutek.
Tymczasem 15 października 1941 r. stan Armii Polskiej w ZSRR wynosił: Dowództwo – 2136 żołnierzy, 5. Dywizja Piechoty – 13 269, 6. Dywizja Piechoty – 11 737, Ośrodek Zapasowy Armii – 8 842, obóz w Kołtubiance – 2 290. Razem przyjęto do wojska 38 173 żołnierzy, a oprócz tego w miejscach zakwaterowania znajdowało się ponad 2000 osób cywilnych pozostających przez cały czas na utrzymaniu wojska.
UZBROJENIE
5. Dywizja Piechoty była pierwsza, która (z końcem września 1941 r.) otrzymała uzbrojenie oraz wyposażenie. Oddany na jej potrzeby sprzęt miał liczne braki. 6. Dywizja Piechoty otrzymała jedynie niewielką liczbę środków transportowych. Pomimo obietnic strona radziecka nie dostarczyła jej uzbrojenia, ograniczając się jedynie do przekazania niewielkiej liczby karabinów dla potrzeb służby wartowniczej. 20 października Ośrodek Zapasowy Armii zmienił nazwę na Ośrodek Organizacyjny Armii. Przystąpił on do tworzenia zawiązków 7. Dywizji Piechoty. W związku z napływem dużej liczby dzieci i młodzieży otwarto przy nim Szkołę Junaków, a zgodnie z planami gen. Andersa, by Armia Polska dysponowała własnymi jednostkami lotniczymi, utworzono dywizjon lotniczy – bez samolotów. Od połowy października władze radzieckie piętrzyły przed organizatorami Armii Polskiej coraz liczniejsze trudności i przeszkody. Na przykład 27 października 1941 r. na konferencji, jaką gen. Anders odbył w Ludowym Komisariacie Obronny w Kujbyszewie strona polska otrzymała zapewnienie, że od 1 listopada zaopatrzenie dla Armii Polskiej zostanie zwiększone do 44 000 racji. W tydzień później Ludowy Komisariat Obrony, bez podania przyczyny ponownie ograniczył stan racji żywnościowych do 30 000. Braki żywnościowe miały zmusić polskie dowództwo do zredukowania stanu liczebnego armii. Nawet stanowczy sprzeciw gen. Andersa nie odniósł skutku. Dopiero osobista decyzja Stalina, podjęta po rozmowie z ambasadorem Polski Stanisławem Kotem, przywróciła pierwotny stan racji żywnościowych dla armii. Kolejny, również ważnym problemem było uzbrojenie jednostek polskich. Strona radziecka twierdziła, że ze względu na trudną sytuację na froncie nie zdoła wyposażyć całej Armii Polskiej. Zadeklarowała, że może uzbroić tylko jedną dywizję. Ale i tej obietnicy nie udało się wyegzekwować.
NEGOCJACJE I KONFLIKTY
Nic więc dziwnego, że stosunki polsko – radzieckie stawały się coraz bardziej napięte. Do Moskwy przyleciał gen. Sikorski, 3 grudnia 1941 r. doszło do spotkania polskiego premiera ze Stalinem. Nie wyjaśniło ono jednak wszystkich spornych kwestii w stosunkach politycznych pomiędzy obu państwami. Gen. Sikorski znów poruszył problem granic, na których zmianę na korzyść Związku Radzieckiego – zgodnie z polską racją stanu – nie chciał się zgodzić. Mimo to następnego dnia na Kremlu doszło do podpisania deklaracji polsko – radzieckiej. Ustalono nowy stan Armii Polskiej na 96 000 osób oraz wyrażono zgodę na złożoną przez gen. Sikorskiego propozycję ewakuacji 25 000 żołnierzy do Wielkiej Brytanii i na Środkowy Wschód. Określono również nowy rejon dyslokacji Armii Polskiej. Na zakończenie wizyty Naczelny Wódz złożył wizytę w obozach wojskowych w Buzułuku, Tatiszczewie i Tockoje.
17 grudnia 1941 r., w związku z nowymi ustaleniami o przesunięciu jednostek polskich na obszary Azji, Dowódca Armii Polskiej w ZSRR wydał rozkaz, w którym zarządził wysunięcie sztabów nowo formowanych jednostek wraz z ich komisjami poborowymi w rejon Taszkientu. 5. Dywizja Piechoty miała wystawić zawiązek dla 7. Dywizji Piechoty pod dowództwem gen. Bohusz – Szyszko, 6. Dywizja Piechoty – dla 9. Dywizji Piechoty z dowódcą płk. dypl. Marianem Bolesławiczem i 10. Dywizja Piechoty pod dowództwem płk. Alfreda Schmidta, zaś Ośrodek Organizacyjny Armii – dla 8. Dywizji Piechoty pod dowództwem gen. Rakowskiego. Nieocenioną pomoc przy tworzeniu 9. i 10. Dywizjonu Piechoty okazała się Stacja Zborna w Buzułuku. Jednocześnie na terenach Uzbekistanu, Kirgizji i Kazachstanu władze radzieckie wyznaczyły nowe miejsca postoju dla poszczególnych jednostek. Dowództwo Armii zostało przeniesione do Jangi-Jul, 5. Dywizjon Piechoty - do Dżałał – Abadu, 6. Dywizja Piechoty – do Szachriziabadu, 7. Dywizja Piechoty – do Kiermine, 8. Dywizja Piechoty – początkowo do Pachta – Arał, następnie do Czok – Pok, 9. Dywizja Piechoty – do Margiełanu, 10. Dywizja Piechoty – do Ługowoje. Ośrodek Organizacyjny Armii – do Guzaru, Centrum Wyszkolenia Armii – do Wrewskaja, a jednostki pozadywizyjne – do Otaru, Karabałtów i Kara Su.
STRUKTURA ARMII
Zgodnie z rozkazem gen. Andersa wydanym 5 stycznia 1942 r., 5. Dywizja Piechoty zachowywały dotychczasową - radziecką – organizację, natomiast nowo powstające dywizje oraz Ośrodek Organizacyjny Armii miały organizować się według etatów brytyjskich. Organizacja według wzorów radzieckich odbiegała od tradycyjnej organizacji polskiej i nie była dostosowana do wymogów współczesnego pola walki. Polskie dywizje, oparte na zmniejszonych etatach radzieckiej dywizji piechoty, pozbawione były szybkich elementów rozpoznania, czołgów, broni przeciwpancernej, artylerii ciężkiej i przeciwlotniczej, a także nowoczesnych środków łączności. Według opinii ich dowódców były one słabsze i gorzej wyposażone niż polskie dywizje z 1920 r., „ Ich siła ogniowa, ruchliwość, zdolność do walki przeciw broni pancernej i lotnictwu są bardzo słabe – pisał gen. Anders. Brak jednostek pancernych, lotnictwa, nowocześnie zorganizowanej kawalerii, własnych jednostek broni i służb pozadywizyjnych (korpuśnych i armijnych) wyklucza możliwość samodzielnego użycia wielkich jednostek”. Od struktury brytyjskiej, oczekiwano, że dywizja składać się będzie z oddziału rozpoznawczego, trzech pułków piechoty, dwóch pułków artylerii, dywizjonu artylerii przeciwlotniczej, dywizjonu artylerii przeciwpancernej, baonu saperów, baonu łączności, kompanii sanitarnej, kompani zaopatrzenia i kompanii warsztatowej. Wzór ten nie mógł niestety zostać zrealizowany, gdyż był ściśle uzależniony od nadejścia transportów z uzbrojeniem brytyjskim.
W STEPACH UZBEKISTANU
Przesunięcie transportów Armii Polskiej do republik azjatyckich nastąpiło w okresie od 15 stycznia do 25 lutego 1942 r. Wiadomość o zmianie lokalizacji armii wywołała wśród żołnierzy zrozumiałe zadowolenie. Po nowym miejscu pobytu obiecywano sobie wiele.
Łagodniejsze niż na Uralu warunki klimatyczne i obecność licznej rzeszy deportowanych Polaków pozwalała żywić nadzieję na szybsze przygotowanie oddziałów do walki, a także na rychłe powiększenie się szeregów Armii Polskiej. Podróż była wyjątkowo ciężka. Mróz dochodził do – 50 stopni, co przy braku opału w wagonach kolejowych zwiększyło i tak już sporą śmiertelność żołnierzy. Po przybyciu do nowego miejsca postoju okazało się, że warunki zakwaterowania, wyżywienia oraz stan zdrowotny były jeszcze gorsze niż w rejonie Buzułuk – Tockoje – Tatiszczewo. Pracę sztabu Armii utrudniały duże odległości pomiędzy poszczególnymi garnizonami wynoszące nie kiedy nawet 900 km. Równocześnie łączność telefoniczna dostępna była tylko przez jedną godzinę w czasie doby.
Jeszcze przed przybyciem wszystkich jednostek do wyznaczonych miejsc, gen. Andersowi (za pośrednictwem gen. NKWD Gieorgija Żukowa) przekazano pismo, w którym rząd radziecki informował, że uważa za wskazane wysłanie na front gotowych jednostek polskich. Po konsultacji z Naczelnym Wodzem dowódca Armii Polskiej sprzeciwił się temu. Nie dysponująca ani artylerią przeciwlotniczą ani bronią przeciwpancerną 5. Dywizja Piechoty skazana byłaby na niechybne zniszczenie w czasie działań bojowych. Strona polska kategorycznie sprzeciwiła się również użyciu na froncie pojedynczych jednostek uważając, że Armia Polska w ZSRR powinna brać udział w walkach wyłącznie jako całość. Podobna propozycja została złożona polskiemu ataché wojskowemu w Moskwie, gen. bryg. Romualdowi Wolikowskiemu. Również ona została odrzucona.
WBREW PRZECIWNOŚCIOM
Oficjalnie pobór do Armii Polskiej rozpoczęto 6 lutego 1942 r. Jednak pierwsze wyniki mobilizacji nie były zadowalające. Strona radziecka czyniła wszystko, aby utrudnić jej realizację. W skład komisji poborowych, obok przedstawicieli armii polskiej, wchodzili urzędnicy NKWD oraz radziecki lekarz wojskowy, którzy niejednokrotnie podejmowali decyzje zgodnie z interesami swych mocodawców. Działalność komisji rekrutacyjnej napotykała niechęć miejscowych władz administracyjnych, co najczęściej kończyło się przerwaniem ich pracy po kilku dniach i wezwaniem do opuszczenia terenu pod groźbą przymusu. Nie zrealizowano także obietnicy uzupełnienia szeregów armii polskiej o 60 tys. obywateli polskich zmobilizowanych do służby w Armii Czerwonej. Na zapytania strony polskiej o losy oficerów polskich więzionych przed wybuchem wojny sowiecko – niemieckiej w obozach w Ostaszkowie, Kozielsku i Starobielsku, których brak znacznie utrudniał organizację Armii Polskiej, strona radziecka cynicznie odpowiadała, że nie można ich odnaleźć. A przecież luki tej nie mogli uzupełnić oficerowie przybyli z Wielkiej Brytanii. Na domiar złego w szeregach wszystkich jednostek Armii Polskiej w ZSRR szerzyły się epidemie.
Zmiana klimatu nie zawsze wpływała korzystnie na wyczerpane organizmy. Papataczi, żołtaczka, czerwonka, malaria, biegunka, tyfus, ukąszenia jadowitych skorpionów i falang… Szpitale i ambulatoria pękały w szwach, a śmierć zbierała obfite żniwo. Jakby nie było dość, 6 marca 1942 r. gen. Anders został poinformowany przez dowództwo okręgu, na którego terenie kwaterowały jednostki polskie, że z dniem 20 marca liczba racji żywnościowych dla Polaków zostanie ograniczona do 26 000 porcji. Pomimo tych trudności napływ ochotników był ogromny, ludzie garnęli się do wojska. Dla wielu była to sprawa życia lub śmierci. „Wykładnikiem stosunku władz sowieckich do wojska polskiego w ZSRR były jednak sprawy natury politycznej. Od samego początku powstania armii polskiej na terenie Rosji, usiłowały władze sowieckie ograniczyć do minimum niezależność i samodzielność polityczną naszej organizacji wojskowej, pozbawić ją znaczenia i roli, jaką mogła i powinna w ówczesnych stosunkach i warunkach reprezentowania Polski w ZSRR odgrywać” – pisze w swych pamiętnikach gen. Anders. Oświadczenie radzieckie o zmniejszeniu ilości racji żywnościowych w zasadniczy sposób zmieniało ustalenia zawarte w 1941 r. W związku z tym 12 marca 1942 r. odbyło się spotkanie gen. Andersa ze Stalinem, na którym ustalono, że stan armii polskiej wynosić będzie 44 000 żołnierzy. Nadwyżka wojska wraz z polską ludnością cywilną znajdującą się w garnizonach miała zostać ewakuowana do Persji.
Nie zwlekano z zastosowaniem się do tych dyrektyw. W dniach od 24 marca do 4 kwietnia poprzez Krasnowodzk ewakuowano 33 799 żołnierzy i 12 455 osób cywilnych, w tym wiele dzieci. W całości wywiezione zostały 8.,9., i 10. Dywizja Piechoty, częściowo – 7. Dywizja Piechoty oraz Ośrodek Organizacyjny Armii, centra wyszkolenia i jednostki armijne. Mimo wstrzymania w maju 1942 r. przez władze sowieckie dalszego poboru do Armii Polskiej, w sierpniu osiągnęła ona stan 41 000 żołnierzy.
DROGA DO PERSJI
Począwszy od lutego 1942 r. wielkie zainteresowanie losami Armii Polskiej w ZSRR wykazała Wielka Brytania, która bez wiedzy rządu polskiego prowadziła w Teheranie rozmowy z przedstawicielami rządu sowieckiego na temat ewakuacji jednostek polskich na Środkowy Wschód. Główną przyczyną tych spotkań była obawa premiera Churchilla o bezpieczeństwo pół naftowych Iraku i Persji, których – wobec braku własnych jednostek – Brytyjczycy nie mogli dostatecznie zabezpieczyć. Już wówczas było wiadomo, że armia niemiecka za wszelką cenę będzie starała się przebić przez Kaukaz, aby zdobyć roponośne tereny Środkowego Wschodu.
Od początku rozmów strona sowiecka nie czyniła żadnych przeszkód w wydaniu zezwolenia na ewakuację polskich jednostek do Persji. Co więcej, takie wyjście z sytuacji było wyjątkowo na rękę Stalinowi, który już wtedy nosił się z koncepcją innego rozwiązania sprawy polskiej. Ze względu na fatalne warunki sanitarne oraz klimatyczne dowództwo polskie również dążyło do jak najszybszego przeniesienia armii na tereny kolonii brytyjskich. Stało się temu wszystkiemu zadość 26 lipca 1942 r., w dniu, w którym Józef Stalin wyraził zgodę na ewakuację przebywających na terenie ZSRR żołnierzy polskich oraz ich rodzin. Ewakuacja trwać będzie 20 dni – od 5 do 25 sierpnia 1942 r. Tereny Związku Radzieckiego, opuści wówczas 44 832 żołnierzy i 25 457 osób cywilnych. Na miejscu pozostaną jeszcze polskie biura wojskowe, ale i one wkrótce opuszczą Związek Radziecki. W wyniku ewakuacji na terytorium Persji znajdzie się 116 543 osób, a wśród nich 78 631 żołnierzy.
Źródło :
- "Gazety Wojenne", nr 26, s.501
- Mieczysław Boruta - Spiechowicz dostęp [28.09.2026]
- Michał Tokarzewski-Karaszewicz dostęp [28.09.2026]
- Bronisław Rakowski dostęp [28.09.2026]
- Janusz Gaładyk dostęp [28.09.2026]
- NKWD dostęp [02.10.2026]
Szeregowiec w ubiorze polowym typu battle dress z karabinem Enfield kal. 7,7 mm. Tego typu wyposażenie otrzymywali polscy żołnierze przybywający z ZSRR.
Ogólnowojskowa oznaka rozpoznawcza wojsk lądowych - naszywka "Poland" wprowadzona w 1941 r.
Armia Polska na Wschodzie. Pierwsza oznaka Armii. Autorstwa Lonio17 – Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=18971519