Humor i rysunki w prasie codziennej - w przygotowaniu


  "Kurier Warszawski""Nowy Dzień""Lipa" ▪ "Anegdota i dowcip wojenny""Moskit""Śmierć w kajdanach""Biały Koń""Warszawski dowcip w walce""Luźna Kartka""Mucha""Werinajs""Satyra w konspiracji"

 

"KURIER WARSZAWSKI"

 Wydanie z dnia 24.VIII.1939

  LISI TROP

Szumią lokale i kawiarnie,
Wszędzie jest pełno mowy o tem, 
Czy sierp do swastyki się garnie,
Czy swastyka się wzmacnia młotem? 

Bardzo się dziwią cudzoziemcy
I proszą światłych o wskazówki: 
Czemu są z Trzeciej rzeszy Niemcy
U trzeciej międzynarodówki ?.. 

I jedno z tego dziś wynika
I jedno będzie znane potem,
Jak to niemiecka polityka
Lisim wciąż chadza.. Ribben.. tropem,
(KARP.)

SZARADKA

Myśleli: Pociągniemy raz-drugiego,
Podwyższymy ceny, my od tego,
Pasożytów przecież jedna racja
Czyimś kosztem żyć, gdy sytuacja.

Nie wiedzieli jednak, że ich dwa-trzy 
Rząd, po raz-trzeciej, jak się patrzy
Ich osadzi w Berezie, w obozie,
Więc pod wozem koza nie na wozie. 

W kraju spokój, gdy się ludzkie hieny
Usunęło za kratę ze sceny.
(PASKARZ)

 Wydanie z dnia 4.IX.1939 wyd. wiecz. nr.244

OŚ (BAJKA)

Raz dwóch mechaników, gruntownie na wskroś
Swój plan przemyślawszy, zbudowało oś.

Oś był toczona pięknie, okrąglutka,
Lecz nie idealnie, bo znacznie krótka

Więc ktoś im podszepnął, bo chciał się przysłużyć ;
- By oś była dobra, trzeba ją wydłużyć.

Gdy już była dłuższa dwa razy bez mała
- stała się tak cienka, że się przełamała. 
(KARP.) 

 Wydanie z dnia 31.VIII.1939

POŻEGNANIE

Trudno o "Chwyty" już codziennie,
Żegnam was, mili przyjaciele. 
Odchodzę zniknąć bezimiennie,
Wyższe mnie dziś wzywają cele...

Walczyć jest teraz naszą sprawą, 
W zwycięstwo jej niezłomnie wierzę,
Żegnaj, zabawo i Warszawo !
Serwus, kochany mój "Kurjerze"!...

A to zabawna rzecz jest, która
Dzisiaj mnie jednak rozwesela:
Karabin lżejszy jest od pióra
I jakże pewniej, celniej, strzela...
(KARP.)

 

"NOWY DZIEŃ"

 Wydanie z dnia 14.IX.1942 nr. 366

Do gubernatora Generalnego:
Pan się gubi w represji i dekretów stosie,
A ja pana dekrety mam głęboko w nosie !

 Nr. 334

BAJKA

Baran, świnia i osioł
Wędrowali za osią
Osioł, bo jest głupi
Baran, bo inne barany tak czynią.
Świnia, bo jest świnią.

 Nr. 97, 1942 r

KRAKOWIACZEK WARSZAWSKI 1942

A bo to my jacy-tacy,
Volksdeutsche - junacy,
Szaulisi - pętacy,
Ukraińcy, Łotysze,
Waleczni wojacy.

Wspomagamy szkopów,
Z dala od okopów,
Mordujemy starców, dzieci,
Wojujemy dzielnie w ghecie.

 Nr. 349

PRODUKCJA NIEMIECKA 1942

Z żydów - mydła,
Z Polaków - proch,
Z Greków - powidła,
Z Serbów - groch.
Norwegów przetrzeć na masę,
Z Holendrów zrobić kiełbasę.
Olbrzymi, wspaniała praca - 
Lecz zdechniecie
na tych ersatzach.


"LIPA"

 Wydanie z dnia 20.XII.1940 nr. 4

W SZKOLE WŁOSKIEJ

- Powiedz mi Petro - pyta nauczyciel - co to jest wojna ? 
- Przesuwanie w tył swoich pozycji - panie profesorze. 

NAD WISŁĄ

- Antoś, nie wiesz co oznaczają te dwie literki "SS"?
- Wiem.
- ?
- Sukin Syny.

ORZEŁ I WRÓBEL

Na niektórych naszych gmachach
Już germański orzeł wisi
ku wygodzie polskim wróblom
By gdzie miały robić si - si.

DLACZEGO ?

Zapytano pewnego żyda: "Dlaczego z daleka już zdejmuje pan czapkę
przed Niemcem, zanim on jeszcze pana spostrzeże. Wystarczy się ukłonić
przy mijaniu..."
Na to żyd: - Pan się pyta? Przecież i u was jest taki zwyczaj, że jak się widzi nieboszczyka, to się zdejmuje czapkę. 

ABECADŁO

Arka to był transportowiec,
Adolf, chciałbyś go mieć, powiedz?
Bomby służą do zabawy,
Berlin w niej nabiera wprawy.
Churchill z byle kim nie gada.
Całuj psa w nos! - odpowiada.
Dzwon jest głośny, bo jest pusty,
Duce - to mąż złotousty.
Ewa w raju jabłko zjadła.
Europa z byka spadła.
Flaki je się z tartym serem,
Frank jest naszym gów - ernerem,
Guza duce szukał w Grecji.
Grek zaś wali do Wenecji.
Hemoroidy to choroba
Hitler mi się nie podoba.

 Wydanie z dnia 5.II.1940 nr. 5

 Z KSIĘGI PRZYSŁÓW POLSKICH

Byłem ciekaw, co też pisze o Niemcu polskie przyslowie, więc otwieram księgę śmielej, patrzę, stoi w niej na czele, co napisał nasz tuziemiec: "A wal że go, bo to Niemiec!". Dalej ku nauce braci: "Niemcu służysz? Diabeł płaci!". Znalazłem też takie zdanie i zgadzam się szczerze na nie: "Dopóki świat będzie światem, nigdy Polak Niemca bratem!". Zaś na końcu i to było, co się przeczytało miło; rzekł tu widać człowiek wieszczy: "Dębczak trzeszczy, Niemiec wrzeszczy". 

SPACER PO BERLINIE (NOWA WERSJA)

Po Berlinie sobie tuptam
Patrzę trup tu, patrzę trup tam.
Ginie sporo Herrenvolku
Od angielskich bomb i od kul.
Myśląc: dobry führer dał nam
Znów kawałek Lebensraumu
Teraz odpoczniemy sobie 
W ciasnym, ale własnym grobie.

Z RAPORTÓW DO SZTABU NIEMIECKIEGO

...z samolotów wysłanych na rekonesans w kierunku Londynu nie powrócił ani jeden. Zatem cel rekonesansu został całkowicie osiągnięty, gdyż przekonaliśmy się, że nieprzyjaciel posiada obiekty wojskowe właśnie w kierunku, w którym wysłano samoloty. Podpisano Hauptman Otto Strauss.

PIOSENKA

Śpij kochanie...
Hitler Europy nie dostanie.
Ciocia Grecja siłę ma,
A wuj Anglik pomoc da - 
Wkrótce przyjdzie U.S.A.

DOBRA KONIUNKTURA

Dziadowi siedzącemu pod kościołem młoda dziewczyna przynosi obiad
Dziad po zjedzeniu połowy zapakował resztę i mówi:
- A teraz niech no Agata zaniesie obiad pani - siedzi pod Kapucynami.

KOLĘDA NA NUTĘ: DZISAJ W BETLEJEM....

Dzisiaj z Londynu (2 razy)
Nadeszła nowina:
1000 bombowców (2 razy)
Jedzie do Berlinia.
Berlin się pali ! 
Hamburg się wali !
Hitler się wścieka
Göring ucieka...
Polacy śpiewają, bombami rzucają
Cuda - cuda wyprawiają.
Hej Kolenda - Kolenda...

W TRAMWAJU

Między przedziałem dla Niemców a "częścią polską" pierwszego wozu wsparty o barierkę stoi jakiś zażywny jegomość. Tramwaj jedzie nierówno, od silnych wstrząsów pasażer chwieje się w przód, w tyłu. Wreście głośno wzywa konduktora:
- Panie konduktorze, niech pan powie motorniczemu żeby tak nie rzucał tym tramwajem, bo się jeszcze Generalna Gubernia od Reichu oderwie. 


"ANEGDOTA I DOWCIP WOJENNY"

 

Spotykają sie Hitler z Mussolinim:
- Co tam u ciebie, Benito, w tej Afryce tak słabo ?
- Bo widzisz, my przyzwyczajeni jesteśmy do wody, a tu piasek i piasek... Ale dlaczego, Adolfie, jeszcze nie zająłeś Anglii ?
- Bo widzisz, my Niemcy przyzwyczajeni jesteśmy do ziemi, a tu wokoło woda i woda. 

Warszawa 1943 r.

ROZMOWA W GESTAPO

Jak to, więc wy, Polacy, nie życzycie sobie,
aby Niemcy pozostali w Polsce na stałe ?
- Owszem, nawet bardzo... tylko trzy metry pod ziemia.


"MOSKIT"

 Warszawa, 16.X.1943 r.

Na wojence jak to ładnie - 
Ugrzązł Hitler butem w bagnie,
Lecz pomyślał, że nierównie
Gorzej byłoby mu w... wodzie.
Na to mruknął ktoś na stronie:
Co ma wisieć, nie utonie!

 

"ŚMIERĆ W KAJDANACH"

 

O NIEMCACH

To uwydatnia się tylko w tym żarcie,
Bo to przechodzi ludzkie pojęcie,
My kochamy, Szkopow za-wzięcie,
I oni nas - za-żarcie.

 Warszawa, 1946 r.

NA KARTKI

W ogonku przed sklepem rozdzielczym
produktów na kartki żywnościowe stoi Antek.Nadchodzi Franek
- Co ty tu robisz? - pyta przyjaciel.
- Widzisz przecież. Mam wykupić żywność na kartki.
- No dobrze, ale w takim razie dlaczego trzymasz nocnik ?
- No bo jak g... dadzą...


"BIAŁY KOŃ"

 

OCHOTNIK NIEWYPAŁ

Na emigracji jeden Polak spotyka drugiego.
- Jak to, ty tu ? Zapisałeś się przecież na żywą torpdę.
- Tak, ale widzisz, ja jestem niewypał.


"WARSZAWSKI DOWCIP W WALCE"

 

PIOSENKA ULICZNA NA MELODIE KUJAWIACZKA

Czego ty Hitlerze
wciąż pod Moskwą stoisz ?
Czy na Włoch czekasz,
czy się Ruska boisz ?
- Na Włocha nie czekam,
Ruska się nie boję.
D...mi przymarzła,
więc pod Moskwą stoję...

• 

W czasie, kiedy ważyły się losy
Stalingradu, Anglik, Amerykanin i Rosjanin
toczą dyskusję nad tym, jakie jest największe
miasto na świecie.
- Londyn, bo posiada siedem milionów mieszkańców.
- New York, bo ma 10 milionów.
- Stalingrad - odpowiada Rosjanin
- bo od przedmieścia do przedmieścia
idzie się ponad sto dni. 

• 

W tramwaju. Potworny tłok. W przejściu
staneła kobieta z bańkami.
Przeciskający się pasażer woła:
- Cóż pani tak staneła jak Hitler pod Stalingradem. 

• 

Gazeciarze krzyczeli: - Wielkie
sukcesy pod Stalingradem!
Zdobyte dwa pokoje z kuchnią!

Warszawa 1946

 M. Buczkowski

Stara kobiecina klęcząc przed konfesjonałem spowiada się:
- Bywa i tak, że kilka razy na dzień grzeszę. Jak tylko usłyszę samolot niemiecki, to wytrzymać nie mogę i przeklinam: A bodaj cię łobuzie, żebyś tak kark skręcił !
- O, to nie po katolicku, moje dziecko - odpowiada ksiądz. Tak nie można.
- Jakże, proszę księdza ? - oburza się penitentka.
- Trzeba mówić: Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie...

 "Warszawski dowcip w walce 1939 - 1944" W-wa 1947

lu królów będzie po wojnie ?
- Dziesięciu.
- ?
- Czterech w kartach, trzech w kalendarzu, dwóch w szachach i król angielski. 

"Warszawski dowcip w walce", Gebethner i Wolff,Warszawa 1946.

 


"LUŹNA KARTKA"

 

PIOSENKA O SZCZUPAKU

Wszystkie rybki spią w jeziorze,
plum, plum, plum,
Szczupak Adolf spać nie może,
dum, dum, dum.
Choć po sutej jest wieczerzy,
rym, rym, rym,
Ale mu na sercu leży
Krym, Krym, Krym.
A czy może się pocieszyć 
tym, tym, tym,
Że się oddać trzeba spieszyć
Rzym, Rzym, Rzym.
Zwycięstw, których potrzebuje,
brak, brak, brak,
Toteż biedny lamentuje
tak, tak, tak.
Ach ten bóg mój jest niedbały,
cham, cham, cham.
Ja mu rzucę wnet ten cały
kram, kram, kram.
Nie becz, rabie, czarta papo,
pa, pa, pa,
Będziesz w piekle miał gestapo,
ha, ha, ha !


"MUCHA"

 

A GDY GODZINA UDERZY...

A gdy godzina uderzy,
Że każą Niemców prać,
Z dalekiej runę rubieży,
Ile sił w piersi mi stać !

Jednej nie stracę minuty,
Gdy dadzą bitewny znak,
Karabin stalą okuty,
Pochwycę, naboje w sak !

Z duszą radością przejętą,
Dumny, jak rycerz, jak król,
W czerń naszych wrogów przeklętą, 
Słać będę zapasy kul.

Którego Szwaba położę,
Ku niebu uczynię gest,
Dziękując: - O wielki Boże,
Jakiś miłościw Ty jest.

I błagać będę Wszechmocny,
Ile zostanie mi tchu,
Bym mógł z ognistej swej procy,
Powalić wrogów choć stu.

A potem jeżeli zginę,
Gdy setny wykonam czyn,
Rad będę w śmierci godzinę.,
Żem dobry Polski był syn.

OSTRZEŻENIE DLA HITLERA

Siedź w Berlinie i bądź zdrów,
Nie damy ci naszych krów,
Ani nafty, ani stali,
Tego w Polsce by nie dali,
Gdańsk i Gdynia nie Kłajpeda,
Polska skarbów tych ci nie da.
Kto jest Polski prawym synem,
Ten pokaże mężnym czynem,
Kto chce wolnym w Polsce żyć,
Bez pardonu będzie bić.
Nie zrobi nam Hitler nic,
Bo na czele Śmigły - Rydz.

 Wydanie z dnia 8.IX.1939 nr. 37

A TO NIC INNEGO...

- Słyszał pan, że oddajemy Hitlerowi "korytarz"?
- Co??
- A tak! Do odświeżenia, na olejno...


"WERINAJS"

 

GULASZ POLITYCZNY

Żołnierze niemieccy mówią, że Goering po utracie
nóg, jest najszczęśliwszym człowiek - nie będzie
musiał brać nóg za pas i wyrywać....
***
Goering wkłada spadochron. Łapie go na wtem Hitler. 
- Aresztować go - woła Hitler.
- Za co Adolfie - przecież mi mówiłeś, że w tym roku muszę wylądować w Anglii.
*** 
Okłamałeś mnie - mówi Goering do Hitlera -
mówiłeś mi, że po wojnie postawisz mnie na nogi !...

 Wydanie z dnia 3.IX.1941, nr. 361

STARY WYJADACZ

- Po czem ty poznajesz, czy kura jest stara ?
- Po zębach.
- Co ty gadasz ? Kury nie mają zębów.
- Ale ja mam.


SATYRA W KONSPIRACJI

 

 G. ZAŁĘSKI

 Po zajęciu Warszawy Hitler szuka odpowiedniego miejsca dla pomnik dla siebie. Usiadł na cokole Chopina, ale koło Łazienek pusto, nie ma komu go podziwiać. Poszedł na Nowy Świat, proponuje Kopernikowi, żeby zeszedł z cokołu. Kopernik na to : - Ani myślę, przecież zrobiliście ze mnie Volksdeutscha. Idzie więc do króla Zygmunta i chce go zepchnąc z kolumny. Zygmunt uśmiech się dobrotliwie. 
- Ja ci nie radzę, Adolfie. Widoków żadnych, bo zamek spalony, od Wisły wieje, no i jak ty się tu utrzymasz, skoro krzyż złamany. Idż lepiej do Mickiewicza, tam codziennie leżą świeże kwiaty. Mickiewicz ochoczo schodzi z cokołu, głośno się zaśmiewając. Hitler staje w bohaterskiej pozie, poprawia się raz i drugi spoglądając na śmiejącego się do rozpuku Mickiewicza, w końcu, zirytowany, tupie noga.
- Powiedzże wreszcie, z czego się śmiejesz, bo wezwę gestapo !
- Zejdź z cokołu i przeczytaj, co tu jest napisane. Hitle schyla się i czyta :
- Twórcy "Dziadów" - Naród.

MON, 1958 s. 199

DEPESZA

Depesza Mussoliniego do Hitlera po niepowodzeniach w Albanii:

Caro Amico,
Per Greco bandito
Dupo obito
Tutto perdito
Finito-Benito. 
Gdy Hitler nie odpowiedział, Mussolini zadepeszował: 
Ratuj cholero,
Adolfo Hitlero,
Tutto perdito
Bandito. 
Odpowiedź Hitlera na depeszę Mussoliniego: 
Nic nie pomoże,
Wystawiaj puppo w morze.
Hitler do Mussoliniego : 
Kochany Benito, 
Czy cię obito ? 
Mussolini do Hitlera: 

Nie udawaj Greka,
Ciebie też to czeka. 
Mussolini do Hitlera: Ratuj, Hitlerze - bo ja już leżę! 

 W-wa 1958

WIGILIA WOJENNA 1940

Nie będzie w tym roku Jasełek dla dzieci. Niemcy zabronili.
- Ale dlaczegóż ?
- Z powodu braku głównych aktorów.
- ?
- Pan Jezus w getcie, Matka Boska w Nazarecie, osioł w Rzymie, diabeł w Berlinie, trzej królowie w Londynie - nie ma komu występować. 

"Satyra w konspiracji 1939-1944", MON 1958

Polityka prywatności | Polityka Cookies | Mapa strony | Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

© 2024 - 2025 gkazelot.pl